2. PZU Maraton Szczeciński odbył się 26 czerwca 2016 r. – biegacze mieli do pokonania tę samą trasę, co w pierwszej edycji. Była w całości wyznaczona na terenie Szczecina, łączyła oba brzegi miasta, przebiegała przez niemal wszystkie jego dzielnice oraz atrakcje turystyczne. Start i meta – przy Azoty Arenie (ul. Szafera), tu też koncentrowały się wszelkie związane z wydarzeniem aktywności skierowane do biegaczy oraz kibiców i mieszkańców.

W Azoty Arenie zlokalizowane było biuro zawodów, targi przedmaratońskie, strefa masażu i fizjoterapii, tu maratończycy mieli zapewniony posiłek regeneracyjny oraz natryski i szatnie, a także bezpłatny nocleg. W hali głównej znajdowała się strefa dziecięca z atrakcjami dla najmłodszych.

Na telebimach ustawionych na placu przed budynkiem oraz w środku emitowana była transmisja na żywo z trasy maratonu. Kibice oraz biegacze na bieżąco śledzili przebieg maratonu. Wszystko co działo się w strefie startu i metry na żywo komentował konferansjer – dziennikarz sportowy Piotr Dębowski.

Liczba uczestników 2. PZU Maratonu Szczecińskiego: zarejestrowanych na liście startowej zostało 1100 osób z 11 krajów (Polska, Niemcy, Szwecja, Wielka Brytania, Austria, Francja, Irlandia, Malezja, Wenezuela, Indie, Australia). Pakiety startowe odebrało niemal 900 osób, na starcie stanęło 826 zawodników, 812 ukończyło bieg. Wszyscy zmieścili się w regulaminowym limicie 6 godzin. Padł nowy rekord trasy w kategorii kobiet. Ustanowiła go Ewa Huryń.

Zwycięzcy 2. PZU Maratonu Szczecińskiego: jako pierwszy linię mety przekroczył Paweł Kosek (Tychy) z czasem 2:40.19. Tuż po nim byli dwaj szczecinianie Paweł Związek (2:46.46) i Grzegorz Naglacki (2:53.38). W kategorii kobiet zwyciężyła – ustanawiając nowy rekord trasy szczecinianka Ewa Huryń (3:07.49). Drugą kobietą na mecie była Grażyna Popiel (Trzebnica) z czasem 3:25.03, a trzecią Katarzyna Mróz z Bydgoszczy (3:27.18).

Służby medyczne 2. PZU Maratonu Szczecińskiego nie zanotowały żadnych poważniejszych interwencji na trasie. Uczestnicy zwracali się o pomoc przede wszystkim z powodu otarć i kurczy.

Mieszkańcy oraz kibice chętnie włączyli się w akcję charytatywną PZU „Podziel się kilometrem” i w ustawionym na placu przed Azoty Arena namiocie z zapałem wykręcali i przebiegali kilometry na rzecz Samodzielnego Publicznego Specjalistycznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „Zdroje”. Każdy przebiegnięty kilometr w strefie PZU to 10 zł dla szpitala. W sumie wybieganych zostało 6100 zł, które będą przeznaczone na wsparcie potrzeb Oddziału Intensywnej Terapii Noworodków szpitala.

Maratonowi towarzyszyły dwa biegi dla tych, którzy wolą krótsze dystanse: Fun Run (4,2 km) i bieg przedszkolaka Kids Fun Run (195 m). W obu wzięło udział ok. 600 osób. Emocje, które im towarzyszyły, nie ustępowały maratońskim.

Strona internetowa i profil fb: obserwowaliśmy dużą aktywność wśród użytkowników internetu – komunikaty publikowane na profilu facebookowym Maratonu Szczecińskiego były chętnie i bardzo żywo komentowane oraz udostępniane – rekordowe posty docierały do kilkunastu tysięcy odbiorców, żaden post nie pozostał bez reakcji, biegacze chętnie wchodzili w interakcje za pośrednictwem fb. Zdecydowanie najwięcej entuzjastycznych opinii zdobył post, w którym zaprezentowany został medal 2. PZU Maratonu Szczecińskiego (zasięg posta na Facebook 12,8 tys.).

Organizatorzy 2. PZU Maratonu Szczecińskiego nie mogli już liczyć na kredyt zaufania i pobłażliwość uczestników, która zwykle towarzyszy pierwszej edycji – efekt świeżości i pionierski entuzjazm zastąpiły obiektywne, skrupulatne opinie uczestników, kibiców i partnerów, którzy porównywali obie edycje i mogli z dystansem ocenić organizację wydarzenia i jego potencjał. Tym bardziej cieszą bardzo pozytywne opinie uczestników dotyczące pracy wszystkich
zaangażowanych w organizację osób. Dobre recenzje zebrała również trasa, która tym razem nie była zaskoczeniem dla uczestników – byli przygotowani i gotowi podjąć wyzwanie. Informacje zwrotne, które docierały do organizatorów tuż po biegu to przede wszystkim podziękowania i deklaracje udziału w kolejnej edycji.

Opinia jednej z uczestniczek maratonu tuż po biegu: Kilometr przed metą naderwałam rozcięgno podeszwowe. Ból okrutny przy każdym kroku, właściwie powinnam zejść z trasy, ale medal z ręki mistrzyni [Wandy Panfil – red.] wynagrodził wszystko. Wolontariuszki troskliwie się mną zajęły, pomogły dojść do szatni, przyniosły lód. To mój 53 maraton, więc mam odniesienie do innych tego typu imprez i śmiało mogę powiedzieć,że Maraton Szczeciński w moim rankingu jest w ścisłej czołówce. Trasa superfajna: pierwsza połowa bardziej z górki i z wiatrem, czyli łatwiejsza, ale mniej ciekawa widokowo, zaś druga połowa choć znacznie trudniejsza, ale za to wzmożony wysiłek łagodziły ładne widoki i ciekawe miejsca. Sympatyczni i bardzo ofiarni wolontariusze, no i Wanda Panfil na mecie nagradzała medalami rewelacja !!! Wielkie podziękowania dla organizatorów, sponsorów, wolontariuszy, kibiców i wszystkich zaangażowanych w tę wspaniałą imprezę. Grażyna Popiel.

Tegoroczna edycja zainteresowała też w większym stopniu środowisko biegowe (branżowe portale internetowe i media tradycyjne). 2. PZU Maraton Szczeciński był w kalendarzach biegowych wszystkich liczących się branżowych mediów o zasięgu ogólnopolskim, m.in. Runners World oraz Bieganie. Informowały o wydarzeniu także międzynarodowe kluby biegaczy i organizacje biegowe na całym świecie (w tym m.in. francuskie, niemieckie, holenderskie, rosyjskie). O patronat medialny nad 2. PZU Maratonem Szczecińskim zwróciło się więcej mediów niż w pierwszej edycji, co również świadczy o wzroście popularności i większym zasięgu informacji na temat wydarzenia.

Większość partnerów zadeklarowała chęć współpracy podczas kolejnej edycji.